W tej niezwykłej podróży, która odbyła się w lutym 2026 roku, wzięli udział uczniowie Akademii Sorobanu — Kacper i Krzysztof Wojciechowscy oraz ich tata, który również uczy się sorobanu.
Pierwszym przystankiem podróży było Tokio — stolica Japonii. Na zaproszenie szkoły Ishido-Shiki odwiedzili klasę sorobanu w Shinagawie. Usiedli w szkolnych ławkach razem z japońskimi uczniami. Nauczyciele weryfikowali poprawność obliczeń chłopców oraz udzielali im wskazówek i porad. Doświadczyli szybkiego tempa pracy i rytmicznych komend japońskich wydawanych pracującym w pełnym skupieniu uczniom. Różnił się język, ale sposób pracy był znajomy. Ta sama metoda ćwiczeń, którą na co dzień stosujemy podczas zajęć w Polsce.



Po zajęciach w klasie sorobanu przyszedł czas na poznawanie Japonii. W Kioto rodzina odwiedziła miejsca związane z autorem słynnej księgi Jinkōki. Wiele źródeł historycznych wskazuje, że właśnie tam powstała jedna z pierwszych klas nauki sorobanu w Japonii. Chłopcy zobaczyli także świątynię, w której znajduje się niezwykła pagoda wykonana z koralików sorobanu — symbol cierpliwości, precyzji i mistrzostwa rachunkowego. Dzięki temu mogli przekonać się, że abakus jest w Japonii nie tylko narzędziem do liczenia, ale częścią kultury i tradycji edukacyjnej.




Następnie odwiedzili Osakę i kolejne miasta, poznając codzienne życie Japonii zupełnie inne niż to znane z Europy.




Po zwiedzaniu Osaki uczniowie odwiedzili Muzeum Sorobanu w mieście Shiroi. Mogli tam zobaczyć i dotknąć sorobany z różnych okresów ich 400 letniej historii. Wzięli też udział w międzynarodowej lekcji sorobanu pod okiem mistrza Kenichi Ishido, twórcy metody, prezesa Soroban Foundation of Japan. Wielką frajdę sprawilo im odwiedzenie farmy truskawek. Zajadali sie smacznymi owocami do syta mając świadomość, że na truskawki w Polsce trzeba jeszcz epoczekać ok 4 miesięcy.






Najważniejszym punktem wyjazdu były jednak zawody sorobanu, które odbywały się 15 lutego w Tokio. Eliminacjach konkursowych uczestniczyli 800 uczniów, a w finale konkursu wzięło udział 400 najlepszych zawodników, w tym z zagranicy. Najpierw odbyły się konkurencje dla zawodników z Japonii, potem zawody drużynowe. Ekipa z Polski była w jednej drużynie z uczniami z Kurdystanu. Ostatnią konkurencją były indywidualne zmagania konkursowe w kategorii międzynarodowej,w której startowało kilkudziesięciu uczniów z różnych krajów.
Kacper zajął bardzo dobre 6. miejsce, tata zdobył 10. miejsce, natomiast Krzysztof… wygrał i stanął na najwyższym stopniu podium.
W przerwie zawodów chłopcy mogli także zobaczyć pokazy liczneia japońskich mistrzów — między innymi anzan, czyli liczenie w pamięci: Duże wrażenie wywarło na nich dodawanie 15 trzycyfrowych liczb podawanych w zaledwie 3,5 sekundy.




Po zawodach przyszedł czas na poznawanie Tokio — w tym słynnego skrzyżowania Shibuya, nocnych uliczek starego miasta Asakusa, małych barów yakitori i codziennego życia ogromnej metropolii.
Na koniec wyprawy uczniowie pojechali nad jezioro Kawaguchiko, by zobaczyć górę Fuji. Wypożyczyli rowery i objechali część jeziora… ale tym razem Fuji wygrała. Schowała się za chmurami i deszczem 😉.








Była to wspaniała i owocną wyprawa. Po raz kolejny przekonujemy się, że soroban prowadzi nie tylko do sprawności rachunkowej, ale także do ludzi, miejsc i doświadczeń, które zostają na całe życie.
Fot. Jarosław Wojciechowski
