Soroban – studniowa technika liczenia

W Japonii, w epoce Edo soroban nie był jedynie narzędziem do liczenia. Był symbolem praktycznej wiedzy i samodyscypliny. Nic dziwnego, że japońscy mistrzowie poszukiwali metod pozwalających opanować tę sztukę szybko i skutecznie.

W późniejszym okresie Edo, w regionie Ise, niejaki 色正芳 — Isshiki Masayoshi położył podwaliny pod technikę liczenia na sorobanie zwaną 伊勢百日算” — Ise Hyaku-nichi-zan. Była to metoda pozwalająca opanować liczydło w ciągu stu dni. Czytelnik może zapytać: skąd akurat liczba 100? Czy to tylko symboliczna, „okrągła” liczba?

Okazuje się, że nie, miało to bardzo praktyczny wymiar. W Japonii poza sezonem rolniczym, trwającym dokładnie od 1 marca do 8 czerwca, mieszkańcy wsi mieli więcej czasu na naukę i samodoskonalenie. Ten 100-dniowy okres wykorzystywano na zgłębianie rachunków.

Wyjątkowy styl tej nauki nazwano Masayoshi-ryū Hyaku-nichi San i odegrał on ogromną rolę w popularyzacji zarówno liczydła, jak i samej matematyki. W późniejszym okresie, już w epoce Meiji, 井上親亮 — Inoue Shinryō, rozwinął ten system, tworząc „Księgę metod Jusan Hyaku-nichi San”. W 1895 roku otworzył on szkołę Hyaku-nichi Keiko Juku, gdzie nauczał liczenia na sorobanie według tej właśnie metody. Absolwenci tej szkoły rozprzestrzenili się po całym kraju i stali się nauczycielami — dzięki nim liczydło zyskało jeszcze większą popularność.

Studniowa technika dzisiaj

Czy współcześnie nadal stosuje się 100-dniową technikę nauki rachowania na sorobanie? Można odnieść takie wrażenie. Wiele szkół arytmetyki mentalnej obiecuje spektakularne efekty już po trzech miesiącach nauki — czyli właśnie około stu dni. Warto jednak podkreślić, że klasyczna technika studniowa dotyczyła wyłącznie rachowania na fizycznym sorobanie, a nie obliczeń mentalnych. W czasach, gdy powstała ta metoda, arytmetyka mentalna z użyciem wyobrażonego sorobanu jeszcze nie istniała. Używano wtedy liczydła z 7 koralami ma jednym rzędzie, a nie z 5, tak jak dziś.

Nie jest możliwe, by w ciągu trzech miesięcy dziecko opanowało biegle wszystkie strategie obliczeń mentalnych metodą sorobanu. Nabywanie tych umiejętności trwa nawet kilka lat.

Moje doświadczenie ze studniową techniką

Posiadam książkę zawierającą 1000 zadań z dzielenia, opartą na historycznej książce Tamumai Hyaku-nichi San, opisującej klasyczną japońską technikę liczenia. Podjąłem próbę rozwiązania wszystkich zadań w ciągu stu dni — i muszę przyznać, że było to ogromne wyzwanie, któremu nie sprostałem. Udało mi się ukończyć całość dopiero po niecałych czterech miesiącach intensywnych obliczeń.

Niektóre zadania były niezwykle trudne. Zdarzało się, że wynik miał nawet 18 cyfr. By uzyskać prawidłowy iloraz, musiałem czasem wykonywać obliczenia po kilkanaście razy. Była to świetna lekcja precyzji i cierpliwości.

Rozwiązując problemy matematyczne, z którymi zmagano się ponad 200 lat temu, czułem, że łączę się z historią liczydła. Moją motywacją było nie tylko doskonalenie umiejętności, ale i chęć „nie przegrania” z ludźmi przeszłości.

Czy dzieci mogą dziś opanować soroban w 100 dni?

W zakresie podstawowym — tak. I w naszej szkole czasem pojawiają się dzieci, którym się to udaje. Jednak osiągnięcie pełnej biegłości w liczeniu, pozwalającej na rozwiązywanie zadań tak trudnych jak te, z którymi ja się zmierzyłem, nie jest możliwe w tak krótkim czasie.

Nie chodzi tu o mniejsze zdolności dzieci, ale raczej o współczesny styl życia. Dzieci nie mogą poświęcić tylu godzin dziennie na naukę sorobanu, co ich rówieśnicy w Japonii kilka wieków temu. A oni, ucząc się w szkole studniowej poświęcony na naukę liczenia nawet 16 godzin dziennie.


Źródła

https://www.soroban.or.jp/howto/arekore/history/
https://www.osaka-abacus.com/history.pdf
https://soroban-museum.note.jp/n/na996e43c2641

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

56 + = 62
Powered by MathCaptcha

Przewijanie do góry