Wiedza

Soroban, Wiedza

Soroban – studniowa technika liczenia

W Japonii, w epoce Edo soroban nie był jedynie narzędziem do liczenia. Był symbolem praktycznej wiedzy i samodyscypliny. Nic dziwnego, że japońscy mistrzowie poszukiwali metod pozwalających opanować tę sztukę szybko i skutecznie. W późniejszym okresie Edo, w regionie Ise, niejaki 色正芳 — Isshiki Masayoshi położył podwaliny pod technikę liczenia na sorobanie zwaną 伊勢百日算” — Ise […]

Wiedza

Lekcja od Babci i Dziadka

Dawno, dawno temu… w czasach, gdy w Japonii zrywano kwiaty wiśni, by się im uważnie przyglądać, żyli Dziadek Soroban i Babcia Soroban. Nie byli możni ani sławni. Byli zwyczajni, jak wiele innych babć i dziadków. Mieli za to coś cenniejszego – cierpliwość, spokój ducha i liczydła, na których każdego dnia uczyli swoje wnuki liczyć krok

Soroban, Wiedza

Od juzu do sorobanu – nieoczywista historia koralików

Staram się dogłębnie poznawać historię sorobanu. Czytam, porównuję, rozmawiam z nauczycielami z Japonii, zaglądam do starych książek i badań. To skarbnica wiedzy o abakusie. Czasem mam wrażenie, że naprawdę rozumiem, skąd się to wszystko wzięło i jak się rozwijało. Ale wtedy nagle… coś wyczytam, jakiś tekst, przypis lub ilustrację. Niby drobiazg, a jednak – cały

Wiedza, Yupana

Kipu – opowieść o węzłach, ludziach i danych sprzed wieków

Kiedy patrzymy na otaczający nas świat, dostrzegamy, że coraz więcej w nim cyfrowości. Dane przesyłane są między kontynentami, zapisujemy je w chmurze, przechowujemy na kartach pamięci mniejszych od paznokcia. To już nikogo nie dziwi, stało się naszą codziennością. Kilka dni temu trafiłem na artykuł, który przypomniał mi, że cyfrowość – choć dziś ubrana w krzem

Soroban, Wiedza

Dzień sorobanu. Historia ukryta w liczbach

Był sierpień.Promienie słońca odbijały się od dachów Kioto, a gorące powietrze falowało nad brukowanymi alejkami tego miasta. Rodzina Hiro szła powolnym krokiem. Byli na wakacyjnej wycieczce i nie musieli się nigdzie spieszyć. Ojciec szedł z mapą, mama z aparatem, a Hiro próbował im dorównać stawiając coraz cięższe kroki. Był zmęczony i zniecierpliwiony. Zwiedzali miasto od

Przewijanie do góry